Mery Spolsky zaprezentowała swój drugi studyjny album pt. „Dekalog Spolsky”. Spotkanie z artystką odbyło się 25 września w Studio U22 w ramach „Piątków z Nową Muzyką” organizowanych z inicjatywy ZPAV. Oficjalna premiera płyty zapowiedziana jest na 27 września i tak jak w przypadku debiutanckiego krążka, wydana zostanie pod szyldem wytwórni Kayax. Za stronę produkcyjną odpowiada No Echoes, a mastering wykonał Rafał Smoleń.

Dekalog Spolsky” to płyta, która prowokuje do myślenia. Teksty piosenek wspólnie tworzą 10 zasad moralnych. Artystka w przewrotny sposób mówi o tym, jak pozbyć się codziennych trosk, jak dbać o własną głowę i co robić, gdy instagram za mocno odbija się na naszym samopoczuciu. Tematy miłosne, w kontraście do pierwszej płyty, zeszły na drugi plan. Nad wszystkimi wskazówkami czuwają „zakonnice Spolsky” namalowane przez Mamę Spolsky.

Album przepełniony jest analogowymi dźwiękami, a brzmienia obcasów, wieszaków czy łańcuszków tworzą rytmiczne urozmaicenia. Szczere teksty opakowane są w mocne elektro-techno brzmienie. Na płycie znajdziemy także jeden, utrzymany w nieco spokojniejszej barwie, utwór „Szafa Meryspolsky”, o którym artystka tak mówiła w rozmowie z dziennikarką Gabi Drzewiecką:

To jest list do mojej mamy. Było tych listów dużo, ale ten najbardziej oddaje to, co mnie z nią łączyło. Bez niej nie byłoby pseudonimu Spolsky, bo to razem wymyśliłyśmy, nie byłoby koncertowych grafik, bo to ona je namalowała. Na drugiej płycie stwierdziłam, że muszę te emocje wyśpiewać. Ten utwór zainspirował nas także do patentu, na którym oparliśmy całą płytę – to, co znaleźliśmy w szafie posłużyło nam za instrumenty.

Odsłuch płyty został podwójnie urozmaicony – premierą klipu do utworu „Bigotka”, a także wyjątkowym mini koncertem, na którym Mery Spolsky, w towarzystwie No Echoes, zaprezentowała cztery utwory z albumu:

Artystka w listopadzie rozpocznie trasę koncertową.

Nie mogę się doczekać. Po wydaniu pierwszej płyty bałam się, że nikt nie przyjdzie na koncerty, a było odwrotnie. Mam nadzieję, że i tym razem ludzie Spolsky mnie nie zawiodą.

O przyjemną atmosferę spotkania zadbała marka Ballantine’s, a możliwość odsłuchu płyty w najwyższej jakości dźwięku umożliwił profesjonalny sprzęt od firm SVEDA AUDIO i Nautilius.

Autorem zdjęć jest Darek Kawka/ZPAV