„Album III to największa produkcja w historii zespołu” – tak informacje prasowe zapowiadały najnowsze wydawnictwo polskiego zespołu prog-rockowego Lion Shepherd. Potwierdzenia tych słów szukaliśmy u Kamila Haidara, Mateusza Owczarka oraz Macieja Gołyźniaka, którzy tworzą wspomniany band, i którzy pojawili się chwilę przed premierą płyty, by przybliżyć licznie zgromadzonym proces jej powstawania. Spotkanie odbyło się w ramach inicjatywy ZPAV „Piątki z Nową Muzyką”.

Eteryczne formy i pokręcone metra. Rockowe ciosy i protest songi. Łącznie progresywnego gitarowego brzmienia z etnicznymi wpływami world music. Zespół Lion Shepherd chłonie wszystko co go otacza. Ograniczenia i kunktatorstwo nie mają prawa głosu. Jest pasja, dzikość i adrenalina. Bogate instrumentarium, ciągła praca nad brzmieniem, liczne eksperymenty i masa utalentowanych ludzi, którzy z zespołem nagrywają i pracują zarówno przy projektach muzycznych jak i wizualnych – to wszystko sprawia, że Lion Shepherd z każdą płytą rozwija swój własny, unikatowy styl i wizerunek, a ponadto staje się coraz większym wyzwaniem nawet dla swoich najwierniejszych słuchaczy.

Takim testem może się okazać nowa płyta zespołu, zatytułowana po prostu III. W trakcie prac nad nią użyto rekordowej ilości instrumentów perkusyjnych i strunowych. Band z odwagą czerpał pełnymi garściami ze wszystkich gatunków muzycznych, które go inspirują. Na albumie pojawią się tak charakterystyczne instrumenty dla zespołu, jak gitara dwunastostrunowa, arabska lutnia, darbuka, ale też nowości, jak fortepian czy kwartet smyczkowy. Lion Shepherd wsparli znakomici goście: Atom String Quartet, Robert Szydło (gitary basowe) oraz Łukasz Damrych (instrumenty klawiszowe). Za wokale znów odpowiedzialny był Wojtek Olszak (Woobie Doobie Studio), z którym zespół pracuje od czasów płyty „Heat”. Całość została zarejestrowana w Monochrom Studio, zlokalizowanym w malowniczej Kotlinie Kłodzkiej.

W trakcie spotkania z artystami w Studio U22 mieliśmy okazję usłyszeć przedpremierowo ponad połowę z 14 utworów zamieszczonych na tym wydawnictwie. Ponadto muzycy chętnie odpowiadali na pytania pojawiające się z publiczności, by na koniec złożyć swoje podpisy na naszej „ścianie sław” oraz materiałach przekazanych przez partnerów Studia.

Zdjęcia: Darek Kawka/ZPAV